Niebezpieczne narzędzia

Tanie narzędzia kuchenne mogą być bardzo kosztowne dla naszego zdrowia. Uważaj na czarny nylon!

 

 

 

 

Czarne łyżki i cedzaki za kilka złotych wydają się świetną ofertą, ale specjaliści ostrzegają, że w pewnych warunkach stają się źródłem wyjątkowo niebezpiecznej toksyny. 4,4′-Diaminodifenylometan używany przy produkcji nylonu został uznany za potencjalnie rakotwórczy, a niektóre państwa już wycofały z obrotu zawierające go przybory kuchenne. W Polsce wciąż jest o tym cicho, a problemu z kupieniem łopatki z czarnego nylonu nie ma.

Zabójcze połączenie

Tanie narzędzia, zazwyczaj produkowane w Chinach, na pierwszy rzut oka przypominają te wykonane z teflonu, ale rzecz jasna różnią się od nich ceną. O ile nie przyjdzie nam do głowy wykorzystywać je zgodnie (przynajmniej teoretycznie) z przeznaczeniem, nie narażamy się na ryzyko. Problem pojawia się wtedy, gdy przybory kuchenne narażone są na działanie wysokiej temperatury. Czasem chodzi nawet o banalne mieszanie zupy…

Duńscy naukowcy już kilka lat temu wykazali, że pod wpływem wysokiej temperatury, na przykład podczas kontaktu z wrzątkiem, z czarnego nylonu uwalnia się 4,4-MDA. Substancja chemiczna przedostaje się następnie do żywności, w wyniku czego dopuszczalne normy jej stężenia mogą zostać przekroczone nawet 10 000 razy. Taka ilość jest nie tylko rakotwórcza, ale i zwyczajnie toksyczna. Kontakt z 4,4-MDA może wywołać mdłości, bóle brzucha, wymioty, gorączkę, ból głowy i mięśni, dreszcze, a w skrajnych przypadkach poważnie uszkodzić wątrobę.

Część sprzedawców sugeruje, że produkty z czarnego nylonu są całkowicie bezpieczne. Informacja taka jak „przeznaczone do kontaktu z żywnością” połączona z „odporne na działanie wysokiej temperatury” stwarza wrażenie, że takie przybory kuchenne można niemalże włożyć do piekarnika razem z ciastem. Nic bardziej mylnego!

Pozostaje rozsądek

Brak odpowiednich regulacji to jedno, ale nic nie zastąpi zdrowego rozsądku.